Świat się nie zawali

Świat się nie zawali.

Świat się nie zawali, gdy postąpisz inaczej,

gdy będziesz spontaniczny i zrobisz coś wbrew sobie.

Gdy zachowasz się inaczej bo tak czujesz w środku.

Gdy spędzisz czas inaczej niż planowałeś,

gdy sprawy nie potoczą się po Twojej myśli,

tak widocznie musiało być.

Nie zawali się również, gdy wstaniesz o godzinę później niż planowałeś.

Czasami tak jest, że coś zupełnie nieplanowanego jest Nam potrzebne i ten czas zrobi nam dobrze.

Tego właśnie potrzebujemy.

Potrzebujemy spontaniczności, tańca w deszczu w pełnym makijażu, zmiany planów i przebywania całymi dniami poza domem.

Potrzebujemy rozmów z nieznajomymi i z bliskimi.

Potrzebujemy kontaktu z drugim człowiekiem,

potrzebujemy zarwanych nocy i trudnych dni.

To wszystko jest nam potrzebne.

Pamietajmy, że aby dojść na szczyt trzeba być na dole i czuć się dobrze.

Jestem jeszcze na dole, ale wspinam się ku górze każdego dnia.

Czy jedno zdanie może zmienić Twoje życie?

Czy może?

Rok, miesiąc, tydzień, albo nawet dzień owszem.

Ale czy jedno zdanie może zmienić Nasze życie?

Nie zadam sobie więcej tego pytania, bo znam odpowiedź.

Wy nie znacie.

To zaraz poznacie.

Otóż, czasami jest tak, że od dawna czegoś pragniesz, coś planujesz, ale jednocześnie coś Cię powstrzymuje.

Otwierasz nową książkę, a tam właśnie to jedno właściwe zdanie,

idziesz na spacer, jest szaro i ponuro aż tu nagle zaczyna świecić słońce.

Słońce, które otwiera Ci oczy i daje nowy obraz danej sytuacji.

Trwa to kilka sekund a może sprawić, że od tej chwilii inaczej spojrzysz w górę,

zrobisz to z wdzięcznością i pozytywną energią.

Uwielbiam, kiedy nieznajomi potrafią zmienić mój dzień,

uwielbiam, kiedy robią to na początku dnia, bo przecież początek dnia jest najważniejszy.

A co by było, gdyby nieznajomy wpłynął na Nasze życie?

to by było coś pięknego.

Nieznajomy od tej chwilii byłby dla nas kimś bliskim,

a ludzie dla nas bliscy są ogromnym wsparciem i siłą, bo w kim jak nie w Nas, w ludziach tkwi taka siła, która nawet się nie śniła?

gdzieś już to słyszałam,

nie ważne.

Ważne jest to co tu i teraz.

Ważny jest piątek a jutro ważna jest sobota.

Nie zmarnuj tego i pamiętaj, że będąc w domu również możesz zmienić swoje życie w ciągu kilku sekund.

W jaki sposób?

podejmij decyzję.

Decyzja jest kluczem,

kluczem do sukcesu.

Tego małego i tego dużego.

Jak zamienić zło w dobro?

Czy tak w ogóle można?

Czy tak się da?

Czy tak potafisz?

tak,

tylko, że jeszcze o tym nie wiesz.

Ja kiedyś też nie wiedziałam,

żyłam w niewiedzy i strachu, strachu, który mnie paraliżował a najmniejsze niepowodzenie przyprawiało o mdłości.

Dziś choć do perfekcji wiele mi brakuje żyje mi się o wiele łatwiej.

Umówmy się, nikt nie jest perfekcyjny i nie wymagaj tego od siebie, ale pamiętaj, że te wszystkie sytuacje w Twoim życiu dzieją się po coś.

Brakuje Ci docenienia i jestes niedowartościowany?

kochanie,

nikt Ci w tym nie pomoże.

Dopóki sam siebie nie zaakceptujesz i nie docenisz, dopóty będziesz zastanawiał się dlaczego cały świat jest przeciwko Tobie.

Masz czasami takie dni, prawda?

wszystko jest nie tak, wszyscy dookoła krzyczą i robią problemy, wyładowują swoją złość na Tobie a ty co robisz?

zastanawiasz się nad swoim poczuciem wartości.

” Może to moja wina, tak to moja wina, jestem beznadziejny, nie dam rady, mam dosyć „

Puknij się w czoło.

Ten kto nic nie robi nie popełnia błędów, zresztą jakich błędów?

nie wyolbrzymiaj tego, co Cię w życiu spotyka.

Wręcz przeciwnie, zamieniaj zło w dobro.

Wszędzie.

Gdzie tylko popełnisz błąd, ktoś inny popełni, lub Cię zrani.

Zamieniaj to w dobro.

Jak ?

Jak to zrobić?

skup się na tym co ważne.

 A co jest ważne ?

Kto.

Ty.

To ty jesteś Panem swojego życia i nie pozwól tym małym robaczkom ( kłopotom ) igrać z Tobą bo nie dadzą rady.

Ty masz siłę, one są tylko nieprzyjemnym incydentem, który jutro będzie w zupełnie innym świetle.

Mam ochotę napisać jedz, módl się i kochaj.

Czego Ci więcej trzeba?

no tak, jeszcze czegoś,

myśl pozytywnie i działaj a żadne zło nie zostanie z Tobą dłużej niż kilka minut.

Poczujesz ulgę i odetchniesz pełną piersią.

Cudowne uczucie móc skupić się tylko na swoim oddechu.

Spróbuj.

10 zachowań u mężczyzn, których nie rozumiem

Mężczyźni są z innej planety wie to każda kobieta,

dziś przedstawię Wam zachowania, które miałam okazję obserwować u Panów w różnym wieku.

Pierwszym zachowaniem, którego nie jestem w stanie zrozumieć to :

Mam czas.

Mam na wszystko czas,

nie ważne, że byliśmy umówieni na daną godzinę,

On musi skończyć to czym się aktualnie zajmuje, bo przecież to, co aktualnie robi jest najważniejsze.

I nie próbuj prosić, żeby się pośpieszył.

Ale o co Ci chodzi.

No właśnie o Co?

przecież nic takiego nie powiedziałem, a to, że podniosłem głos nie oznacza, że krzyczę.

Poza tym nie krzyczę na Ciebie tylko na Twoje zachowanie.

Aha, nie mam więcej pytań.

Jestem zmęczony.

Zmęczony ? no, tak przecież pracuje 8 godzin dziennie a weekendy ma wolne.

Zmęczenie zrozumiałe.

Nie mów do mnie teraz.

Jest mi zimno na zimowym spacerze, oglądam telewizję.

Te ważne czynności uniemożliwiają rozmowę.

No fakt, facet nie potrafi robić więcej niż jednej rzeczy na raz.

Czekam na windę.

To  mnie powaliło.

Dosłownie 2 dni temu oczom nie wierzyłam…

mężczyzna ok 20 lat czekał ok 2 minut aż winda zjedzie i zawiezie go z drugiego pięta na poziom 0.

Gdzie te chłopy?

Nic takiego nie powiedziałem.

Nic nie powiedziałeś, a ja zmyśliłam sobie Twoje słowa dla zabawy.

Naprawdę myślicie, że jesteśmy głuche?

Gdzie jest kuchnia?

nie żartuję.

Niektórzy mężczyźni mają wszystko podstawione pod nos, czasami zastanawiają się czy mają w domu kuchnie.

Chyba nie mają a to wszystko sprawa czarodziejki.

Ile to kosztowało?!

Większość mężczyzn nie ma pojęcia ile kosztują kobiece dodatki, po co wogóle się pytać i zaprztątać sobie głowę tymi nieistotnymi informacjami.

Nic takiego nie mówiłaś.

Nie, nie mówiłam a następnym razem będę nagrywać to, co mówię i jeszcze lepiej,

 będę puszczać odpowiedzi jakich mi udzielasz.

Zdziwiony?

ja ani trochę.

Nie założę świątecznego swetra.

Nie rozumiem mężczyzn, którzy nie mają poczucia humoru.

Trochę dystansu Panowie.

Dlaczego popełniasz błędy?

Źle, źle, źle.

Nie tak, wszystko jest nie tak.

Czujesz to straszne uczucie w żołądku i boli Cię wszystko po kolei.

Co Ci jest ?

może zapomniałeś, że jesteś człowiekiem, a nie robotem, który jest w stanie zrobić wszystko w odpowiednim czasie bez najmniejszego błędu.

Zszokuję Cię,

nie jesteś maszyną, nie jesteś robotem,

jesteś człowiekiem.

Każdy człowiek może się pomylić, może zrobić mniejszy lub większy błąd, ważne by wyciągnąć wnioski.

To takie proste a jednocześnie tak trudne…

lubisz karać siebie ze swoje błędy, za błędy, których nie chciałeś popełnić, za coś na co nie masz już najmniejszego wpływu,

ale tak,

Ty to lubisz.

Nie lubisz?

to dlaczego to robisz?

dlaczego wracasz myślami do przeszłości, dlaczego analizujesz co by było, gdyby?

Co z pozytywnymi myślami?

pozwól im wejść do Twojej głowy, do Twojego serca, które momentalnie się uspokoi.

Poczujesz ulgę i odetchniesz pełną piersią.

Przecież w bardzo prosty sposób potrafisz poprawić sobie humor i zająć się czymś pożytecznym i ważnym dla siebie.

Bo czymże są nasze problemy, problemy XXI wieku, dla ludzi, którzy żyli wiele lat przed nami, lub dla niektórych, którzy żyją do dziś.

Pomyślałeś o tym?

Ci ludzie chcieliby mieć takie problemy.

Zaakceptuj ten trudny do uwierzenia fakt i wyciągnij wnioski żyjąc dalej w radości i uśmiechu.

Trudno jest to zaakceptować?

czasami tak, kiedy ktoś Ci o tym wielokrotnie przypomina, co gorsze drwi z Ciebie udając, że to niewinny żart.

Nie zwracaj na to uwagi,

rób swoje i pokaż na co Cię stać,

 ja wiem, że stać.

Dlaczego nie powinieneś bać się śmierci?

Śmierć.

Czy to słowo Cię przeraża?

jeżeli tak to zupełnie niepotrzebnie.

Śmierć nie jest dla mnie niczym złym, jest to kolejny etap naszego bycia.

My nadal będziemy, nasza dusza jest nieśmiertelna.

Na początku jest ciężko pogodzić się ze stratą bliskiej osoby,

ale czas robi swoje, wracamy do żywych, bo przecież nie my umarliśmy.

Żyjąc z dnia na dzień nie myślimy o śmierci i prawidłowo, ale powinniśmy zdać sobie sprawę z faktu, że wszyscy kiedyś umrzemy.

Uwierz mi, że to pomaga, nie czujesz strachu i lęku, czujesz wdzięczność za każdą małą rzecz jaką możesz zrobić.

Czujesz motywację do działania, bo przecież życie jest darem, nie przyszliśmy na świat, żeby wegetować, tylko żeby żyć.

Nie bój się śmierci, miej świadomość tego, że umrzesz i nie bój się tych myśli.

Wręcz przeciwnie,

zdrowo jest wyobrażać sobie swój własny pogrzeb ( za 100 lat ) i myśleć o tym co byśmy chcieli aby o nas powiedziano.

Kiedyś to usłyszałam i wydało mi się to dziwne,

dziś zamierzam pracować na swoje życie tak, aby niczego nie żałować,

żeby za X lat powiedziano o mnie pozytywne rzeczy, to czego dokonałam dla innych, jak zmieniłam ich życie i jaką niesamowitą osobą byłam.

Moim celem jest również to, żeby na starość nie myśleć o tym czego nie zrobiłam a być dumną z tego, że miałam odwagę robić rzeczy, które zawsze w głebi duszy chciałam.

Wierzę w przeznaczenie, wierzę, że każdy człowiek ma swój określony czas na tym świecie, nie istnieją przypadki, pomyłki i nieuwaga.

Tak musiało być i nie kwestionuj tego,

bo po co Ci to ?

chcesz się zamartwiać?

chcesz?

a może wykorzystaj czas jaki został Ci dany na tym świecie.

Myślę, że to lepsze rozwiązanie.

Pamiętaj proszę, śmierć nie jest zła dla osoby, która odchodzi,

a Ty prędzej czy później poradzisz sobie ze stratą ukochanej osoby.

Ona by tego chciała.

Dlaczego tak długo śpisz?

Lubisz to, prawda?

a może tylko tak myślisz…

po pewnym czasie masz wyrzuty sumienia, pojawiają się pytania „dlaczego” i wyobrażenia o rzeczach, których nie zrobiłeś.

Źle się z tym czujesz,

poranek nie jest już taki przyjemny jak zwykle bywa.

I wtedy masz dwa wyjścia…

możesz dalej leżeć i zadawać sobie sto pytań różnej treści, nawet takich na które nie znasz odpowiedzi, takich, które nie wniosą nic pozytywnego do Twojego życia, ale możesz to zrobić, tylko czy warto?

Czy chcesz większość swojego życia przeleżeć i zastanawiać się co by było gdyby, czy ruszysz się i nawet jeżeli jest południe nie zmarnujesz reszty dnia?

Hmmm… to było pytanie retoryczne.

Drugie wyjście, które uwaga…

działa.

Wstań i zacznij, nie czekaj ani minuty dłużej.

Zrób to.

Nie patrz na pogodę, na to, że Ci się nie chce, nie zawsze się chce, takie dni też są nam potrzebne.

Kiedy masz już taki dzień to leż w łóżku cały dzień i oglądaj ulubione serialne bez wyrzutów sumienia.

Celebruj swoje lenistwo, ubierz ulubione skarpety, zrób pyszny obiad i pomaluj sobie usta,

tak dla jaj,

zrób po prostu coś co poprawi Ci humor.

Mój dzisiejszy dzień zaczął się później niż planowałam i co z tego?

nie zaplanujesz wszystkiego, nie masz kontroli nad wszystkim, pogódź się z tym i zaakceptuj to.

Zaakceptuj swój nieperfekcjonizm.

Wiem, że jesteś perfekcjonistą i boli Cię to, że przestawiłeś budzik kilka razy,

ale bycie nieperfekcjonistą nie jest złe,

dla perfekcjonisty zalecany jest nieperfekcjonizm kilka razy w miesiącu.

kcjonizm…

Niedziela trwa, więc wykorzystaj te kilka godzin na same przyjemności, nie licząc snu, który sam w sobie jest przyjemny dla naszego zdrowia.

 

Mniej znaczy więcej

Mniej znaczy więcej,

w każdej okoliczności, w każdej sytuacji, każdego dnia.

Bardzo przywiązuję wagę do jakości,

jakości rzeczy, którymi się otaczam, jakości produktów, które jem i jakości życia jakie wiodę.

Mniej+ dobra jakość = cała Ja.

Moje życie jest również bardzo jakościowe,

a przynajmniej staram się żeby tak było.

Jakością jest dla mnie poranny rytuał, który pozytywnie przygotowuje mnie do rozpoczęcia dnia,

odłsłonięcie rolet nawet w deszczową pogodę jest równie fascynujące jak promienie słoneczne wpadające przez szybę do mieszkania.

Celebruję minimalizm.

Minimalizm we wnętrzach, w lodówce, w kosmetyczce, w szafie i w ludziach.

Wolę otaczać się mniejszą iloscią rzeczy wartościowych oraz wolę mieć małą garstkę przyjaciół, na których zawszę mogę liczyć, z którymi nie ma tematów tabu i którzy rozumieją mnie jak nikt inny.

Obserwując ludzi zdarza mi się widzieć jak płytkie wiodą życie,

są Panami świata, super ja też jestem, ale ja szanuję ludzi.

Pieniądze są bardzo ważne, ale czy posiadanie ich w nadmiarze usprawiedliwia Cię, byś nie szanował innych?

Na szczeście życie jest sprawiedliwe, zawsze tak myślę, kiedy widzę, jak ktoś nie szanuje drugiego człowieka,

obiecuje jedno, robi drugie, szydzi z innych twierdząc, że ktoś jest głupszy i mniej inteligentny.

Powiem Ci coś,

ludzie inteligentni potrafią się z siebie śmiać, potrafią przyznać się do błędu i potrafią rozmiawiać w inteligentny sposób z każdym człowiekiem.

Dziś w pracy znowu coś mnie zaskoczyło,

pogoda.

Po tym jak klienci przychodzili cali w śniegu spojrzałam za okno.

Pada śnieg.

Łał, ale czad.

Tak, wiem, że to nie jest łatwe, nie łatwo jest cieszyć się z padającego śniegu widząc jaka zrobi się z niego chlapa,

z tego, że na drodze jest ślisko i, że jest więcej wypadków.

Pamietaj,

masz dwa wyjścia.

Albo pokręcisz nosem i powiesz, ” co za brzydka pogoda, co za chlapa”

Albo powiesz…

dokładnie rok temu o tej porze również padał snieg ( ktoś kto prowdzi pamiętnik będzie o tym wiedział )

I z uśmiechem zaakceptujesz fakt, że wrócisz do domu dwa razy dłużej niż zwykle, bo trzeba być ostrożnym, kiedy jest tak ślisko na chodnikach.

Jest zima kochanie, a zimą pada czasami śnieg.

Zwolnij trochę, nie wymagaj od siebie rzeczy nie do zrobienia fizycznie , doba ma 24 godziny a nie 80.

Świat się nie zawali, jeżeli o czymś zapomnisz, czegoś nie zrobisz, lub popełnisz błąd.

Minimalizuj straty i rób swoje.

 

Podsumowanie 2016 i plany na 2017

Rok 2016 był dobrym rokiem, wiele się zmieniło w moim życiu zawodowym i w prywatnym w sumie też.

Związek to nieustająca praca dwojga ludzi, często potrafię zatrzymać się na chwilę i docenić swoją drugą połówkę.

Rok 2016 był rokiem inwestowania w mieszkanie, zakupiliśmy sporo nowych rzeczy, z których jesteśmy dumni.

Nie zapominajmy o sobie, w ubiegłym roku nie zapomnieliśmy i wyjechaliśmy na wakacje,

tego było nam trzeba.

Rok 2016 był również rokiem wesel, 3 wesela to całkiem niezły wynik.

Lubię wesela,

ale szczerze to bardziej lubię ludzi, których spotykam i rozmowy w pokojach hotelowych, o ile nocujemy w hotelach.

Ubiegły rok był również rokiem czasu dla siebie.

Staram się regularnie ćwiczyć, jeść co 3 godziny, codziennie czytać, co tydzień nałożyć maseczkę na twarz,

i co dwa, trzymiesiące kupić sobie nową książkę.

Niby to takie banalne, ale nic bardziej mylnego, to właśnie te małe rzeczy sprawiają, że poprawia nam się nastrój i mamy więcej energii do działania.

W 2016 roku pozwoliliśmy sobie na kilkudniowy wypad w góry nie zastanawiając się nad tym, że potrzebujemy funduszy na coś innego.

Poradziliśmy sobie i nie żałujemy,

niczego nie powinnismy załować i korzystać z okazji, jakie życie nam podsówa.

W roku 2016 dodałam pierwszy wpis na bloga i nie żałuję, wszystko bardzo powoli idzie do przodu, ale są postępy a to jest najważniejsze.

Czeka mnie ogromna praca, jestem tego świadoma a wręcz pragnę tej pracy.

Zainteresowałam się swoim zdrowiem, byłam u lekarza, zrobiłam wyniki i tak trzeba, bo zdrowie jest najważniejsze,

naprawdę jest.

W 2016 poznałam siebie na nowo.

Myślałam, że jestem wielka, że poradzę sobie ze wszystkim, że pewne zachowania odleciały daleko a ja jestem niezwyciężona.

Myliłam się,

wystarczyła mała, wielka zmiana a ja wróciłam do swoich panikarskich myśli.

Nie chcę tak się zachowywać, nie chcę zakładać najgorszego, myśleć, że powiem a nie mówiłam, nie chcę zrzędzić i mówić słowa, w które sama nie wierze, nie chcę zaprzatać sobie głowy myślami, które na to nie zasługują, które mnie niszczą i przyprawiają o ból głowy, brzucha i wpływają na moje codzienne funkcjonowanie.

Skupmy się na tym, czego chcemy,

a chcemy żyć lepiej, mieć lepiej i być lepszym.

Tego Wam i sobie życzę w roku 2017.

 Pamiętajcie sporządzić swoje cele na nadchodzący rok,

moje są tak wielkie, że na samą myśl czuję ogromną ekscytację.

Czy masz powód ?

Masz?

Masz powód do złośći, do obrażania się, do smutku, rozpaczy, tęsknoty, objadania się wieczorami, nie zwracania uwagi na otaczające piękno ?

Myślisz w danym momencie, że masz, ale to nie jest prawda.

Prawda jest taka, że nawet w trudnej sytuacji powinieneś dostrzegać piękno i zachowywać się zgodnie ze swoimi wartościami.

Życie pisze różne scenariusze, wiem z własnego doświadczenia, wiem jak jest trudno i jak czasami to boli, ale pomyśl wtedy o tym co posiadasz najcenniejszego…

co to takiego?

Co sprawia, że codziennie rano otwierasz oczy, funkcjonujesz w ciągu dnia, robisz różne miłe i mniej miłe rzeczy,

wiesz przecież doskonale.

Zdrowie,

Masz zdrowie, jesteś zdrowy a mając zdrowie możesz przezwyciężyć wszystko,

dosłownie wszystko.

Kiedy ochłoniesz i dotrze to do Ciebie nie zastanawiaj się co zrobić,

wróć do żywych.

Życie polega na doświadczaniu, doświadczaniu całym sobą,

Moje życie opiera się przede wszystkim na zdrowiu i dobrym samopoczuciu, bez tego nie będę mieć energii na pasje i siły, żeby wstać rano z łóżka.

Kiedy następnym razem przyjdzie lub wskoczy Ci do głowy myśl, żeby się obrazić, zezłościć, krzyczeć i zadawać sobie nieuzasadnione pytania w stylu ” dlaczego ja ” pomyśl, że masz szczęście, że jesteś zdrowy i po prostu,

że żyjesz.