Coś się dzieje

Listopad 23, 2016 29 Views 0 Comments

Czuję to.

Coś się dzieje.

Dzieje się pozytywnie ( w końcu ) z energią i wewnętrzną siłą.

Czy to możliwe, że im więcej robimy tym lepiej się czujemy?

tak, to możliwe, ponieważ nie mamy czasu na zamartwianie się, niepotrzebne analizowanie czegoś po raz pięćdziesiąty piąty i myślenie nad tym co nas czeka jutro.

To nie ma sensu.

Żyjmy tu i teraz.

Nie przeszłością ani przyszłością, żyjmy od świtu do zmierzchu.

Żyję tak, a przynajmniej bardzo się staram od kilku dni i już widzę poprawę.

Mam problem, mam nadzieję, że to już przeszłość więc napiszę, że miałam problem z zamartwianiem się, robiłam to notorycznie i teraz widzę jak bardzo mnie to niszczyło os środka a wręcz paraliżowało zwłaszcza w kontaktach z klientami w pracy.

Czasami miałam dosłownie gulę w gardle, nie potrafiłam się bronić i pewne sprawy potraktować jako ” było, minęło” żyję dalej, nic takiego się nie stało, jestem tylko człowiekiem.

Nie lubię tego nadużywać, ale tak jestem człowiekiem i po kilku godzinach mówienia mam prawo się pomylić, najważniejsze jest, że wiem o czym mówię i akceptuję swoje słabości, bo są takie dni kiedy nic nie wychodzi a terminy gonią.

Wtedy oddycham,

wiem, że nie odkryłam Ameryki, ale oddycham wtedy z wielką uwagą,

celebruję wręcz oddychanie.

Poświęcam temu dużo uwagi w wolnym czasie w ciągu dnia,

pomaga, więc kluczem jest złoty środek,

znalezienie złotego środka.

Ułatwiajmy sobie życie zamiast je utrudniać,

sprawmy, że nam się zachce.

Aktualnie czytam bardzo mądrą i inspirującą książkę, bardzo często powtarza się w niej jedno zdanie:

„ludzie, którzy nie potrafią walczyć ze zmartwieniem umierają młodo”

Nie bój się,

włącz piąty bieg i idź do przodu.

Rozejrzyj się wokół, zobacz ilu młodych ludzi już nie ma.

Ja wybieram życie,

życie bez zmartwień a Ty?

 

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *