Ile jeść posiłków w ciągu dnia?

Lipiec 12, 2017 163 Views 2 Comments

Odwieczne pytanie.

Ile i jak często…

Ilu mądrych ludzi, tyle mądrych teorii.

Ja wypróbowałam kilka i znalazłam swój złoty środek.

Od najmłodszych lat miałam problem z jedzeniem.

Mój problem polegał na tym, że mało rzeczy jadłam.

Pamiętam jak do przedszkola zabierałam kanapkę z filetem z makreli i byłam postrachem wśród równieśników.

Wiecie jak pachnie filet z makreli ?

No własnie…

dzieci śmiały się ze mnie, a ja nie rozumiałam dlaczego.

Przecież to normalne, że 6 latka je tylko chleb z rybą i nie używa masła.

Od 6 roku życia nie smaruję chleba niczym oprócz ( okazjonalnie ) nutelli.

W podstawówce żywiłam się nieco inaczej,

nie szykowałam sobie niczego do szkoły, tylko dostawałam pieniądze na bułkę słodką.

Zdarzało się, że dodatkowo kupowałam sobie batonika.

Od gimnazjum nie jadłam śniadania w cale.

Wychodziłam głodna do szkoły.

Teraz nie potrafiłabym tego zrobić, bo wiem jaki byłby skutek.

Wtedy myślałam, że to normalne, że słabo się czuję i burczy mi w brzuchu.

Więc jadłam w szkole podobnie jak w podstawówce batonika a po szkole byłam tak głodna, że jadłam olbrzymi obiad w domu.

Potem jadłam jeszcze kolację i tak mijały kolejne lata.

W liceum coś pękło.

W liceum wszystko się zmieniło, w tym również

moje posiłki.

I tak do dnia dzisiejszego

Jem w ciągu 40 minut od przebudzenia się.

Około 8 rano zjadam pierwszy posiłek.

Jem zazwyczaj owsiankę, kanapki z awokado, czasami serek wiejski.

Ok 11-12 jem owoc, najczęściej jest to banan.

Ok 14-15 jem kolejny posiłek zazwyczaj kanapkę, oczywiście ciemne pieczywo.

Ok 17 jem obiad.

Nie będę wymieniać co dokładnie, bo jest trochę tego, ale jest to mój największy posiłek w ciągu dnia.

Ok 20 jem kolację, czasami jest to owocowa sałatka, czasami kanapka, a czasami galaretka, kiedy nie mam ochoty na nic większego.

A więc wypróbowałam kilka metod odżywiania.

Od kilku lat jem 5 posiłków dziennie i kiedy chcę ominąć któryś z nich, zwłaszcza 2 lub 3 to mój żołądek o niego woła.

Nie potrafię mu odmówić i nie chcę tego robić.

Czy to jest zdrowe, czy nie – dla mnie liczy się fakt, jak się czuję.

Jeżeli jestem głodna, czuję się źle i to okropne uczucie w moim brzuchu…

Nie, nie…

Wolę pozostać przy swoich 5 posiłkach.

Jeżeli mam ochotę na coś słodkiego w ciągu dnia to staram się to zjeść odrazu po głównym posiłku.

Mój żołądek jest tak mały, że nie potrafię zjeść dużo słodkiego od razu, zazwyczaj są to 3 kostki czekolady po śniadaniu, lub baton po obiedzie.

Staram się jeść coś słodkiego raz w tygodniu,

ale w weekendy zdarza mi się zgrzeszyć.

Plusem jest to, że lubię bardzo mało rzeczy.

Plusem jeżeli chodzi o słodycze, a minusem w ogóle.

To pozostało mi z dzieciństwa…

mało rzeczy lubię i niechętnie próbuję nowych potraw.

Walczę z tym, ale co zrobić, kiedy tak ciężko jest się przełamać,

ale

najważniejsze, że pozbyłam się apetytu na fileta z makreli.

 

 

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *