Jak możesz sprawić radość innym?

Lipiec 28, 2017 50 Views 1 Comment

O tak,

lubisz to.

Czasami ukrywasz to przed samą sobą, ale w głębi duszy wiesz, że pomagając innym pomagasz sobie.

Zakładając, że wieszysz w karmę to każdego dnia pomagasz innym.

Jeżeli jednak jakimś cudem zbłądziłaś na złą drogę to bardzo szybko pomogę Ci znaleźć właściwą.

Sprawianie radości innym to nic innego, jak im pomaganie.

Pomoc innym możesz zacząc od minimalnego nakładu pracy i wysiłku.

Proponuję uśmiech do osoby smutnej, przygnębionej i nieszczęśliwej.

Następnie możesz przepuścić osobę, która stoi za Tobą w kolejce i się śpieszy.

W tym dniu akurat nie zbawią Cię dwie minuty a druga osoba uświadomi sobie, że pozytywni ludzie istnieją, oraz, że dzisiejszy dzień w cale nie był taki zły.

Możesz również pomóc przepuszczając inną osobę w drzwiach,

możesz pomachać do nieznajomego.

Możesz zapytać się,

jak minął dzień?

to tak niewiele, a niektórzy są tacy samotni.

Nie zdajesz sobie sprawy, jaką wielką radość sprawi im krótka rozmowa z Tobą.

Dla zaawansowanych i świadomych swojego potencjału polecam coś więcej.

Coś więcej to przykład zachowania mojego mM.

Była środa.

Dzień jak co dzień…

nic bardziej mylnego.

Ten dzień zapamiętają obydwie strony do końca życia.

mM został przepuszczony w drzwiach przez mężczyznę w krótkich spodenkach, wiek ok 50 lat.

Mężczyzna był zadbany, może miał brude ręce, ale nie pachniał brzydko i nie wyglądał na alkoholika ani narkomana.

Tak się składa, że w pomieszczeniu, w którym się znajdowali były kolejne drzwi i tym razem to mM przepuścił nieznajomego.

Po chwilii usłyszał :

„Pan taki miły, czy mógłby mnie Pan poratować czymś do jedzenia”

„Jasne” odpowiedział mM

„Tylko pójdę do samochodu po pieniądze”

„Naprawdę ? ” niedowierzał nieznajomy.

„Naprawdę, proszę iść do sklepu ” wskazał na najbliższy.

Kątem oka patrzył w jak ekspresowym tempie zbliża się do marketu.

Spotkali się tuż przy wejściu.

” To może Pan kupi mi coś do jedzenia a ja poczekam przed sklepem” powiedział nieznajomy.

” Nie, nie proszę wejść ze mną i proszę sobie wybrać to, co Pan potrzebuje” odpowiedział mM

” Pan nie żartuje ? ” nadal nieznajomy był w małym amoku.

” Nie żartuję” mM

Weszli.

Wzrok klientów, dokładnie kobiety i młodego chłopaka był przerażający.

Byli to ludzie z innymi przekonaniami, z innymi charakterami.

Nie z Naszej bajki.

Wróćmy do naszych bohaterów.

Nieznajomy wybrał kilka rzeczy i powiedział, że

” Już chyba wystarczy”

” Napewno? proszę wziąć to, co Pan potrzebuje”

” To już wszystko, chleb już dzisiaj dostałem, wodę mam, tyle mi starczy na kilka dobrych dni”

Podeszli do kasy.

Wychodząc ze sklepu oboje byli pełni emocji,

emocji nie krył nieznajomy.

Miał łzy w oczach a ręce mu się trzęsły.

Uścisnął dłoń mM i pocałował ją mówiąc przy tym:

” Będę się za Pana modlił, nigdy nie zapomnę tego, co Pan dla mnie zrobił „

Na co mM odpowiedział:

” Ja wierzę w karmę, i przyjemnością było dla mnie zrobić dobry uczynek dla drugiej osoby”

Rozeszli się.

Każdy w swoją stronę.

Połączyła ich sytuacja,

dzień, w którym spotkali się przypadkiem i pomogli sobie nawzajem.

Nieznajomy pomógł mM spełnić marzenie.

mM marzył o tym, by pomóc nieznajomemu, potrzebującemu, bliźniemu.

Drugiemu człowiekowi.

W wirze pracy nie myślimy o pomaganiu.

Cudownie, że życie zsyła nam sytuację, w których potrafimy doskonale się odnaleźć.

Jesteście ciekawi dlaczego nieznajomy jest bezdomny?

Zmarła mu żona, nie potrafił się wziąć w garść, zaczął chorować i nie był w stanie pracować.

Dziś wiem, że zarejestrował się w urzędzie jako bezrobotny.

I wiem, że od dziś to My będziemy się za niego modlić.

 

 

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *