Pamiętam ten dzień.

Listopad 6, 2017 26 Views 0 Comments

Miałam 6 lat.

Byłam najniższa w całym przedszkolu.

Był Dzień Mamy.

Staliśmy w kółku i mówiliśmy wierszyki przez mikrofon.

Większość dzieci z mojej grupy mówiło bardzo dobrze.

Ja sepleniłam i nie wymawiałam r.

Kiedy zbliżała się moja kolei, widziałam to.

Widziałam głupie uśmieszki i podśmiewanie się ze mnie.

Widziałam wzrok kolegów i koleżanek, który mówił wszystko.

Miałam 6 lat, a moja odwaga została zdeptana całą stopą.

Powiedziałam wierszyk bardzo głośno, sepleniąc i nie wymawiając r.

Ja to widziałam.

Miałam 6 lat i nie wiedziałam wielu rzeczy.

Byłam przestraszona i zdenerwowana.

Ktoś z Was powie, że byłam tylko dzieckiem i dzieci często śmieją z kolegów.

Dziecko to człowiek,

to mały człowiek, który jest kopią swoich rodziców.

Ale nie o rodzicach tu mowa.

A mowa o małej blondynce z czarnymi brwiami.

Przyglądam się jej i wszystko mi się przypomina.

Zastanawiam się niekiedy, jaka bym była.

Byłabym innym człowiekiem, inną kobietą, inną córką.

Są czasami takie dni w dzieciństwie, które wpływają na nasze dorosłe życie.

Ten dzień był jednym z nich.

Potem było tylko gorzej…

W takich chwilach dobrze jest podziękować za to, kim się jest.

Za to, co mamy w środku.

Za to, w jaki sposób patrzymy na kogoś, kto mówi wierszyk sepleniąc.

No bo, pomyśl, ile razy było tak, że czułeś satysfakcję z tego powodu, że komuś się coś nie udało.

Ile razy uśmiechałeś się do kogoś, a wcale nie miałeś na to ochoty.

Ile razy kłamałeś, żeby wbić nóż w plecy drugiej osobie.

Ile razy śmiałeś się z kogoś za plecami.

Ile ?

W sumie to nie ważne ile.

Ważne, jak dużo zrobisz, żeby to zmienić.

 

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *