Plusy bycia na dole

Lipiec 17, 2017 45 Views 0 Comments

Myślałam, że tego nie lubię,

myślałam, że nie lubię być na dole.

Tymczasem okazało się, że zrobiło mi to bardzo dużo dobrego.

Przyznam się, że zupełnie się tego nie spodziewałam.

Jeden dzień,

jedna „przyjaciółka”

przyjaciółka o imieniu grypa sprawiła, że uświadomiłam sobie jak to dobrze jest być czasami na dole.

Upadłam z dnia na dzień.

To maj jest moim ulubionym miesiącem w roku, powtarzałam to nie mogąc się go doczekać.

Niemalże tupałam nogami.

No i stało się.

Nadszedł maj, a wraz z majem łzy.

Użalałam się nad sobą, jaka to ja jestem nieszczęśliwa.

Mam kupę na twarzy, mówiłam…

Miałam ogromne zimno, takiego to jeszcze nie widzieliście.

Na szczęście było tak tylko przez moment.

Uderzyłam się w głowę krzycząc ogarnij się kobieto.

To, że masz czasami słabszy dzień, to, że chorujesz, to, że masz chwilowe opóźnienie w myśleniu to nie koniec świata.

I to, że przesiedziałaś cały dzień w domu, to również nic takiego,

najważniejsze, że z niego wyszłaś.

To jest normalne, nienormalne jest myślenie, że to jest nienormalne.

Najzabawniejsze było u mnie to, że choroba nie chciała opuścić mojej rodziny…

Najpierw mój mM, potem Ja, potem znowu mM i potem znowu Ja.

Był poniedziałek.

Pamiętam, że nie spałam w nocy tak jak zawsze, a rano chciało mi się spać.

Nie mogłam spać.

Pośpieszyłam więc do pracy.

Moja psychika wołała mnie o pomoc, nie słyszałam tego, albo udawałam, że nie słyszę .

Tak mijały kolejne godziny, a ja myślałam o sobie nie najlepiej…

Znowu to samo pomyślałam…

nie mam siły.

A może by tak kupić sobie grób i zarezerwować miejsce na cmentarzu?

Ot moje ego nasuwało mi równie idiotyczne pomysły.

Spadaj pomyślałam,

ogarnę się,

chyba.

Chyba?

co za chyba?

Nie obiecuj kolejny raz czegoś, czego nie zrobisz w stu procentach.

Nie obiecuj, nie gadaj,

po prostu to zrób.

Zrób to, bo wiem, że tego chcesz.

Pragniesz żyć na sto procent, nie na dziewięćdziesiąt dziewięć, a żeby to zrobić powinnaś zrobić jedną rzecz,

no może dwie rzeczy.

Pokochać siebie i zadbać o siebie.

Czułam się jak kupa i wyglądałam okropnie.

To nie jest prawda.

Nie czułam się tak, ale myślałam, że tak się czuję.

Czując się w środku, jak kupa będziesz wyglądać, jak kupa.

Nawet jak użyjesz oryginalnych perfum Chanel.

Będąc człowiekiem jesteśmy narażeni na choroby, zmartwienia, gorsze dni.

Sztuką jest właśnie w tych chwilach zachować racjonalny umysł i zadać sobie fundamentalne pytanie.

Czy to, co mi się przytrafiło jest powodem do zamartwiania się i narażania swojego zdrowia?

Gwarantuję Ci, że nie.

Pomyśl, że mogłobyć gorzej i wiedz, że

masz wszystko, czego Ci potrzeba.

 

 

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *