Brać ślub, czy nie brać?

Lipiec 4, 2017 219 Views 0 Comments

Mam sporo celów i marzeń.

Moim celem jest wziąć ślub w tym roku.

Po co, dlaczego i czy to w ogóle ma sens, dowiecie się niebawem.

Ślub cywilny kojarzy nam się z czymś mało romantycznym, raczej formalnym.

W końcu to ślub w urzędzie stanu cywilnego.

Zdecydowaliśmy się na ślub cywilny po ponad 7 latach związku.

Niektórzy zapytają, po co brać ślub cywilny a po jakimś czasie wziąć ślub kościelny,

drudzy powiedzą, że na pewno nie weźmiemy ślubu kościelnego, jak już wzięliśmy cywilny.

No przecież każdy tak robi.

Ja nie jestem każdy i Ty też nie.

W mojej małej główce pojawiła się myśl, że chciałabym formalnie być żoną.

Serio?

Serio.

Moja druga połówka również podziela moje zdanie, więc jesteśmy w tej kwestii zgodni.

Ślub cywilny odbędzie się w tym roku, planujemy zaprosić tylko rodziców i świadków.

Czy będzie ślub kościelny?

Tak,

planujemy nie tylko ślub kościelny, ale wszystko w swoim czasie.

W dzisiejszych czasach jest wielka presja na ślub, na dziecko, na odpowiednią pracę.

Presja dosłownie na wszystko.

Presja goni presję i nadchodzi moment, kiedy już sama nie wiesz, czy masz jakiś cel, czy tylko o czymś marzysz,

a może to wszystko jest zapożyczone i nie Twoje.

Przecież można marzyć i żyć czyimś życiem,

okropne to, ale prawdziwe.

Nie ma idealnego momentu i czasu.

Odpowiedni moment nadchodzi, kiedy Ty wiesz czego chcesz i czujesz w środku to coś,

nie motyle.

Czujesz pewność.

A może musisz być gotowa?

Gotowa będziesz zawsze i nigdy. 

Możesz zaryzykować, choć nie radzę tego robić w tej sytuacji, ale z pewnością musisz podjąć decyzję.

Do podjęcia decyzji potrzebny jest impuls lub planowanie.

Lubię planować.

Zaplanowałam sobie swój ślub w tym roku i wezmę go,

choćby nie wiem co.

Należę do osób, które wolą poczekać z zakupem droższej rzeczy, niż kupować coś, co się w ekspresowym tempie zepsuje.

Choć ślub cywilny nie będzie imprezą na tysiąc osób, przeżyję go na swój własny sposób i będę dumna z tego, że zrealizowałam swój cel.

Pomyślicie, cel … co ona gada.

Jej cel to ślub w urzędzie ?

Na ten moment tak.

Chcę być żoną w tym roku.

Los mi sprzyja i robi wszystko, żeby tak się stało.

Nie analizuję, nie zastanawiam się nad za i przeciw, bo na to już był moment i czas, teraz jestem na innym etapie.

Jestem na etapie tworzenia czegoś więcej z kimś wyjątkowym.

Choć momentami mam ochotę zamknąć się w pokoju sama, to chcę.

Chcę to zrobić.

Dlatego nie zastanawiajcie się, co powiedzą i pomyślą inni, niech mówią i myślą, co chcą.

Ty rób swoje i jeżeli zapisałaś w zeszycie, że w tym roku weźmiesz ślub i masz z kim go wziąć to po prostu.

TO ZRÓB.

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *