Żyję w trójkącie i dobrze mi z tym

Styczeń 30, 2018 47 Views 0 Comments

Długo się zastanawiałam, czy mam to napisać.

W końcu całkiem długo mnie tutaj nie było.

Cały czas myślałam…

I

Postanowiłam, że to zrobię.

Nie chcę nikogo zwodzić i mówić, że żyję w pojedynkę.

To nie na moje nerwy.

Skłamałabym, gdybym napisała, że radzę sobie ze wszystkim sama.

Życie w trójkącie ma same zalety.

Wieczory są dłuższe i przyjemniejsze,

ma się ochotę na więcej i na dłużej.

Robi się coś nie tylko dla siebie, ale i dla otoczenia.

Energia kipi od nas na kilometr.

Ostatnio usłyszałam, że tworzę dobrą aurę.

Coś w tym jest.

Trójkąt moi drodzy.

Czasami może się to wydawać nieco męczące,

trójkąty męczą, ale tylko trochę.

Złotym środkiem jest hierarchia.

Nie pozwól, aby on nad Tobą panował,

to Ty masz panować nad nim.

Dosłownie i w przenośni.

Trójkąty są super, mega, hiper.

Więcej czasu, więcej uśmiechu, radości i uważności.

Więcej spełnienia, więcej przyjemnośći, więcej ruchu, więcej bycia tu i teraz.

Tu i teraz?

Masz mnie.

Poznaj mojego pierwszego męża.

Ma na imię

tu i teraz.

Żyje nam się dobrze,

każe mi dostrzegać kubek, w którym piję ulubioną zieloną herbatę.

Drugi to Yerba Mate.

Yerba Matte każe mi mieć więcej energii a co za tym idzie więcej się ruszam.

Żyje nam się idealnie.

Dba o mnie każdego dnia, nawet, kiedy ja o nim zapomnę.

On daje sobie przypomnieć,

zwłaszcza po ciężkim dniu.

Mój trójkąt, czyli Ja+bycie tu i teraz + Yerba Mate zrobiliśmy dobrą robotę przez ostatni miesiąc.

Zaledwie miesiąc wystarczył, aby jednoznacznie stwierdzić fakt,

że nie wyobrażam sobie już życia w pojedynkę.

Nie mam zamiaru brać rozwodu z ani jednym mężem.

Zostaną ze mną do końca mojego życia i mam pozytywne ciary na samą myśl.

Czy wiesz, że dzięki mojemu pierwszemu mężowi tu i teraz nie ma dla mnie znaczenia dzień tygodnia?

Możesz mi nie wierzyć.

Możesz przecież wszystko,

ale możesz mi również uwierzyć i zrobić to samo.

Mój drugi mąż wpłynął na moją podświadomość tak intensywnie, że mimo tego, że jest tylko napojem, to wpływa na moje myśli.

Przy okazji macie dowód na to, że myśli w głównej mierze oddają to, co aktualnie robimy.

Zwykły mąż Yerba Matte sprawił, że nie jest tylko napojem.

Jest rytuałem, dzięki któremu dostaję zastrzyku pozytywnej energii do działania.

Myślisz sobie…

Co ona mówi ?

Myśl dalej,

a ja idę 

grzeszyć.

 

 

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *